Mieć to swoje miejsce na ziemi
Mieć to swoje
miejsce na ziemi
I wiesz że to miejsce
Jest tylko
Twoje
I w którą
stronę
Nie
spojrzysz
Tam każdy człowiek
swój
Pyta o
pszczoły
Pyta o
wiersze
I zawsze
ciekaw
Jak dzień
przemija
I pyta
serdecznie
Czy jesteś
zdrów
I dnia dobrego pożyczy
Inaczej nie
może być
To szczęście
Co dzień
Mieszkać
wśród swoich
Oj Gniewie Gniewie
Grodzie
prastary
Jakże Ty
jesteś mój
Z górki
przychodzisz
Do samego
okna
Dyskretnie zaglądając
Kto w moim
domu jest
A w oknie
Gucio
Codziennie i
co noc
Domu strzegą
od ulicy
Gdyby
Włodarzowi
Janowi
Mieszczyńskiemu
Przytrafił
się jakiś
Przygodny
sen
I drogi
wszystkie
Tutaj
bezpieczne
I bliski
każdy kąt
Dobrze na
ziemi
Mieć swoje miejsce
Tę swoją przystań
I ten swój port
I dobrze też
Mieć swoją
Złotą Rybkę
I spełnionych
przez nią
Spełnionych
codziennie
Życzeń choć
sto
Z podmuchem
wiatru
Od strony
Wisły
Znów do
drzwi puka
Gość
znakomity
Kolejny wiersz
Tyle tu
wspomnień
Czcigodny
Starosto Gniewski
A potem
niebawem
Królu Naszej
Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej
Nasz
Czcigodny Monarcho
Królu Janie III Sobieski
Och gdybyś
dzisiaj żył
Czytałby
Tobie
Swoje
wiersze na Zamku
Twój
nadworny Poeta
A i Twój
nadworny Pszczelarz
Jan
Mieszczyński
Także o
imieniu Jan
Też w swoim
sercu
Miałeś tę
iskrę
Nasz Polski
Dom
By nikt nie
śmiał
Kalać naszą
Ojczyznę
Ani
przygodnie
Ani na złość
Jakże
zwycięski
Wracałeś
spod Wiednia
I z tejże
Victorii
Po dziś
dzień
Jak bardzo jest dumny
I Twój Prastary
Gród Gniew
Nasz Czcigodny
Królu
Naszej Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej
Janie III Sobieski
Jak naszą
Polską Drogą
Jako ongiś
Cesarstwu Austrii
W obliczu tureckiej nawały
Tak dziś Ukrainie
Naszemu sąsiadowi
W obliczu zupełnie zdziczałej
Rosyjskiej agresji
Wiedziałbyś z miejsca
Jak skutecznie
Przyjść z pomocą
I doszedłbyś
I doszedłbyś do samej Moskwy
Aby w Moskwie
Zjeść polskie
Zwycięskie śniadanie
Jak to już raz uczynił
Wielki Hetman Zwycięski
Stanisław Żółkiewski
Aż sam car prosił o łaskęA był to sławetny
Hołd Ruski
I na kilka dziesięcioleci
Z rosyjskim watażką
Był święty spokój
A dziś cały świat paktuje
Z tym mordercą
Z tym bandytą
Z tym satrapą
Paktuje każdy na swój sposób
Każdy swoją drogą
A satrapa rośnie w siłę
A satrapa rośnie w pychę
I coraz większy ten
Przez ów świat
Nadmuchiwany balon
I zwija państwo po państwie
Tak już zniszczył był
Wolny Kraj Czeczenię
Już w ziemię
Wdepnął Wolny Kraj Białoruś
Nieźle okaleczył
Wolny Kraj Gruzję
Dziś chce połknąćWolny Kraj Ukrainę
Jakby tego było mało
Wygraża zakrwawioną
Kosmatą diabelską łapą
Kolejnym Wolnym Krajom
Mołdawii i Estonii
I Litwie i Łotwie i Polsce
A ów cywilizowany świat
Karmi się wciąż tak samo
Tak samo tą jedną
Ułudną myślą
Miast barbarzyńcy
Mocno dać po łapie
Ów cywilizowany świat
A przy tym leniwy niesamowicie
I niesamowicie ospały
I niesamowicie naiwny
I niesamowicie nieporadny
Wierzy w trwały pokój
Z barbarzyńcą
Najwyższy czas sięgnąć
Po Odę do młodości
Adama Mickiewicza
Poniekąd zupełnie zapomnianą
I po owe święte słowa
Tam zawarte
Gwałt niech się gwałtem odciska
A ze słabością
Uczmy łamać się za młodu
Na barbarzyńcę
Innej drogi nie ma
Mieć to swoje miejsce na ziemiPoeto i Pszczelarzu
Z Prastarego Grodu Gniew
Jakże to rozumiesz
Jakże to doceniasz
Będąc za to wszystko
Bardzo Wdzięcznym Bogu
Panu Ziemi i Nieba
I budzisz Sumienie
Całego Świata
Pragnąc jak najszybciej
Wyrwać Ukrainę
Z tego szalonego
Wojennego kręgu piekła
Bowiem każdy
Ginący tam
Wolny Człowiek
To ginący Nasz Wolny
Cywilizowany Świat
Ilustracje
Archiwum Poety i Pszczelarza
Jana Mieszczyńskiego
W Prastarym Grodzie Gniew
Stanisław Józef Zieliński

Wiersze
Jan Mieszczyński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
13. 08. 2025






















Komentarze
Prześlij komentarz