Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

Jakże ufasz swojemu Słowu Czcigodny Janie Mieszczynski Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew

Obraz
  Jakże ufasz Swojemu Słowu Czcigodny Janie Mieszczyński Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew To swoje słowo Pełne ufności Wydobywasz het Z głębi nurtów Wisły Wydobywasz gdy tylko świt I w samo południe I gdy zapada już zmierzch Zarzucając zasłonę milczenia Na rozległe Nadwiślańskie łąki Gdy do drzwi Twojego domu Dyskretnie puka już sen Czcigodny Janie Mieszczyński Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew Zanim jednak Przyjdzie ów sen Po całym dniu Dopiętym jak zawsze Na ostatni guzik Jeszcze choć okiem rzucisz Na wyłaniający się Spośród nocy Twój prastary Gród Gniew Rzucisz jeszcze okiem Na półsenne pluski Wisły W tym serdecznym przekonaniu I rzeka Wisła I prastary Gród Gniew Też mają swój sen Sen głęboki Sen twardy Sen rozległy Po wszystkie zakola Wisły Dyskretnie przez okno Swojego Domu Na wysokiej Nadwiślańskiej Skarpie Podpatrujesz to wszystko Jakże ufając bowiem i dziś także Zapuka do drzwi Zapuka do okna...

Mieć to swoje miejsce na ziemi

Obraz
  Mieć to swoje miejsce na ziemi I wiesz że to miejsce Jest tylko Twoje I w którą stronę Nie spojrzysz Tam każdy człowiek swój Pyta o pszczoły Pyta o wiersze I zawsze ciekaw Jak dzień przemija I pyta serdecznie Czy jesteś zdrów I dnia dobrego pożyczy Inaczej nie może być To szczęście Co dzień Mieszkać wśród swoich Oj Gniewie Gniewie Grodzie prastary Jakże Ty jesteś mój Z górki przychodzisz Do samego okna Dyskretnie zaglądając Kto w moim domu jest A w oknie Gucio I Pszczółka Maja Codziennie i co noc Domu strzegą od ulicy Gdyby Włodarzowi Janowi Mieszczyńskiemu Przytrafił się jakiś Przygodny sen I drogi wszystkie Tutaj bezpieczne I bliski każdy kąt Dobrze na ziemi Mieć swoje miejsce Tę swoją przystań I ten swój port I dobrze też Mieć swoją Złotą Rybkę I spełnionych przez nią Spełnionych codziennie Życzeń choć sto Z podmuchem wiatru Od strony Wisły Znów do drzwi puka Gość znakomity Kolejny wier...

Fala za falą Dzień za dniem

Obraz
  Fala za falą Dzień za dniem Pan Jan Mieszczyński W   swoim prastarym Grodzie Gniew Niech no tylko Dmuchnie wiatr historii On już zaraz dobrze wie Jak to wszystko Zamknąć w strofy Mówisz   nie wiem Jak to jest Lecz najprościej Chyba myślę W moim prastarym Grodzie Gniew To wszystko jakoś Samo się pisze Tylko pióro trzymać mam Aby z dłoni Nie wypadło Gdy wprost od Wisły Wpadnie do mnie Wiślany wiatr Głowę wierszami Wypełnia aż miło I znowu nie wiem Skąd to wszystko mam Czyżby to od Ciebie Nasza Polska Wisło Bo przecież jesteś Królową naszych Naszych polskich rzek W Tobie odbija się Nasze całe Polskie Niebo I jakże zawsze Silne jest Naszą rodzimą Polską poezją O jakże dobrze Kto Ciebie słuchać chce Wraz ze strofami Dobywać Twoje Wszystkie nurty Zapewne zawsze Potrafi to robić Poeta i Pszczelarz Z prastarego grodu Gniew Pan Jan Mieszczyński   I trudno pytać Skąd ma ten klucz ...