Fala za falą Dzień za dniem
Fala za falą
Pan Jan
Mieszczyński
W swoim prastarym
Grodzie
Gniew
Niech no
tylko
Dmuchnie
wiatr historii
On już zaraz dobrze wie
Jak to
wszystko
Zamknąć w
strofy
Mówisz nie wiem
Jak to jest
Lecz
najprościej
Chyba myślę
W moim
prastarym
Grodzie
Gniew
To wszystko
jakoś
Samo się pisze
Tylko pióro
trzymać mam
Aby z dłoni
Nie wypadło
Gdy wprost od Wisły
Wpadnie do
mnie
Wiślany
wiatr
Głowę wierszami
Wypełnia aż
miło
I znowu nie
wiem
Skąd to
wszystko mam
Czyżby to od Ciebie
Nasza Polska
Wisło
Bo przecież
jesteś
Królową
naszych
Naszych
polskich rzek
W Tobie odbija się
Nasze całe
Polskie Niebo
I jakże
zawsze
Silne jest
Naszą rodzimą
Polską poezją
O jakże
dobrze
Kto Ciebie
słuchać chce
Wraz ze
strofami
Dobywać
Twoje
Wszystkie
nurty
Zapewne
zawsze
Potrafi to
robić
Poeta i
Pszczelarz
Z prastarego grodu Gniew
Pan Jan
Mieszczyński
I trudno pytać
Skąd ma ten
klucz
Może wprost
z baśni
Z tysiąca i
jednej nocy
Od złotej
rybki
Do niego
wiersze
Przychodzą
same na brzeg
Prosto z
najgłębszych
Najgłębszych
nurtów Wisły
Ot i tak
pisze wiersze
Pan Jan
Mieszczyński
Po raz
kolejny raz
Pytając sam siebie
A skądże a
skądże
Ja to
wszystko mam
Zaiste w
darze
Od Ciebie
Dobry Boże
Bo Ty przecież
wszystkiego
Jesteś Stwórca i Pan
Przeto Misję
Słowa
Jako przeczesz
sam
Wypełniasz i bardzo gorliwie
I w głębokiej
pokorze
I każdej
nocy
I każdego
dnia
Werset po wersecie
Strofa po
strofie
Ilustracje
Archiwum InternetowePrastarego Grodu Gniew
Stanisław
Józef Zieliński
Wiersze
Jan Mieszczyński
Poetycki zapis rozmowy z Poetą
Stanisław Józef Zieliński
07. 08. 2025













Komentarze
Prześlij komentarz