Jakże ufasz swojemu Słowu Czcigodny Janie Mieszczynski Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew

 

Jakże ufasz Swojemu Słowu

Czcigodny Janie Mieszczyński

Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew

To swoje słowo

Pełne ufności

Wydobywasz het

Z głębi nurtów Wisły

Wydobywasz gdy tylko świt

I w samo południe

I gdy zapada już zmierzch

Zarzucając zasłonę milczenia

Na rozległe

Nadwiślańskie łąki

Gdy do drzwi Twojego domu

Dyskretnie puka już sen

Czcigodny Janie Mieszczyński

Mieszkańcu Prastarego Grodu Gniew

Zanim jednak

Przyjdzie ów sen

Po całym dniu


Dopiętym jak zawsze

Na ostatni guzik

Jeszcze choć okiem rzucisz

Na wyłaniający się

Spośród nocy

Twój prastary Gród Gniew

Rzucisz jeszcze okiem

Na półsenne pluski Wisły

W tym serdecznym przekonaniu

I rzeka Wisła

I prastary Gród Gniew

Też mają swój sen

Sen głęboki

Sen twardy

Sen rozległy

Po wszystkie zakola Wisły

Dyskretnie przez okno

Swojego Domu

Na wysokiej

Nadwiślańskiej Skarpie

Podpatrujesz to wszystko

Jakże ufając bowiem i dziś także

Zapuka do drzwi

Zapuka do okna

Kolejny mocno

Zdrożony wiersz

Zatroskany Gazą

Zatroskany Ukrainą

Zatroskany o szacunek

Wobec Słowa

Wobec Prawdy

Wobec Uczciwości

W Polskim Rządzie

W Polskim Sejmie

W Polskim Senacie

Być Rzecznikiem Swojego Słowa

Jakże i wdzięczna

I jakże zarazem

Trudna to jest misja

Chwała Tobie za to że

W tej misji tak gorliwie trwasz

Całą Wiarą  Nadzieją Miłością

Całym Umysłem

I całym Sercem

Dzień w dzień

Noc w noc

Zawsze na tej samej warcie




lustracje i tekst 

Stanisław Józef Zieliński

26. 08. 2025

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poetycka Odsiecz Jana Mieszczyńskiego Poety i Pszczelarza z Prastarego Grodu Gniew ku heroicznej Ukrainie w walce z moskiewskim satrapą

Oj Panie Janie Janie Mieszczyński

Mieć to swoje miejsce na ziemi