To było na tej łące Gdzie każdego lata Kwiatów bez liku

 

To było na tej  łące

Gdzie każdego lata

Kwiatów bez liku

I każda pszczoła Jana

Zawsze nienasycona

Całymi dniami

Sieci przy kielichu

I nic tylko spija nektar

I nic tylko kursuje

Od kwiatu do ula

Od ula do kwiatu

I każdy płatek

Bierze w łapki swe

To na tej łące

Gdzie Wisła Gniew Starodawny

Od wieków szerokim

Łukiem omija

Jan swoje strofy

Chwyta pod boki

I nuż na tej łące

Swoje harce wywijać

I tyle życia jest

W każdym wierszu

I tyle serdecznej

Gościnnej biesiady

I w każdym wierszu

Te rytmy gorące

Choć sprawy w tych wierszach

Jakie Jan podejmuje

Wszystkie są zawsze

Strasznie poważne

I nawet między wierszami

Nigdy nic na żarty

I chyba na to

Nic nie poradzisz

Bo i świat cały

Już od lat tylu


Jest taki strasznie poważny

I trzeba wypić

Niejedną miodu kwaterkę

By ów świat cały

Móc jeszcze puścić

Choćby już późnym wieczorem

W jakąś udaną

Przygodną kawalerkę

Och strofy strofy

Strofy Janowe

Bądźcie poważne

Ale i uśmiechnięte

A kiedy trzeba

Nawet i beztroskie

Niech świat ma


W was takie ustronne miejsce

I choć od święta

Niechaj radośnie

Beztrosko odetchnie

Może nawet tak samo

Jasko swobodnie oddycha

Na swojej łące pszczelarskiej

I Poeta i Pszczelarz

Niezawodny Jan

Człowiek petarda

Człowiek dynamit

Zawsze jednak 

Znajdzie w samą porę

Ów swój Święty Czas

By w kolejny taniec

Pójść ze swoimi strofami

I zawsze kolejny

I zawsze ów pierwszy



Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

27. 09. 2025

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poetycka Odsiecz Jana Mieszczyńskiego Poety i Pszczelarza z Prastarego Grodu Gniew ku heroicznej Ukrainie w walce z moskiewskim satrapą

Oj Panie Janie Janie Mieszczyński

Mieć to swoje miejsce na ziemi